Proboszcz z Żonia PDF Drukuj Email

Zwali go polskim agitatorem. Za nielegalne w świetle prawa pruskiego, sprawowanie funkcji kapłańskich był karany sądownie 9 razy.

Miał sądowy zakaz przebywania w Poznaniu oraz w powiatach obornickim, poznańskim i szamotulskim. W poniedziałek 24 sierpnia 1874 r. został w policyjnej kibitce wywieziony do Niepruszewa, po za granice powiatu poznańskiego.
Kary więzienia odsiadywał w Rawiczu, Poznaniu i Gnieźnie. Ścigany listami gończymi na dwa lata opuścił granice Wielkiego Księstwa Poznańskiego.

Józef Steffen urodził się 23 marca 1846 r. 1 w Powidzu powiat gnieźnieński, w rodzinie niemieckich katolików. Był synem miejscowego nauczyciela Gustawa Steffena i jego żony Gertrudy z domu Witte. W swoim rodzinnym mieście ukończył szkołę powszechną. Maturę zdał w poznańskim Gimnazjum św. Marii Magdaleny mając 23 lata i zaliczoną już służbę wojskową. Po ukończeniu studiów seminaryjnych w Poznaniu i Gnieźnie, 13 lipca 1873 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk abpa Mieczysława Ledóchowskiego (1822-1902). Były to czasy Kulturkampfu - walki władz II Rzeszy Niemieckiej z kościołem katolickim. Wbrew pruskiej ustawie z 11 maja 1873 r. objął wikariat w Sobocie dekanat obornicki. Mimo wymierzonych kar sądowych i administracyjnych kontynuował pracę duszpasterską. W latach 1874 – 1880, w oficjalnych rządowych wykazach księży katolickich wymieniono go jako duchownego, któremu przeszkadzają władze świeckie.

Wyrok sądy pruskiego zmusił go do opuszczenia Wielkopolski. W poniedziałek 24 sierpnia 1874 r. został w policyjnej kibitce wywieziony za granicę powiatu poznańskiego. Pojechał do Saksonii, gdzie w Dreźnie był nauczycielem domowych u hr. Wielopolskiego. Później przeniósł się do Florencji do hr. Stadnickiego. Na audiencji u papieża Piusa IX (1792 - 1887) kardynał Ledóchowski przedstawił go jako „kapłana więzień i męczennika za świętą sprawę”. Po powrocie z za granicy przez kilka lat sprawował potajemnie duszpasterstwo, m.in. w Kaławie koło Międzychodu i w Kozielsku koło Wągrowca.
Gdy Kulturkampf nieco złagodniał, na początku stycznia 1885 r. objął w administrowanie parafię w Spławiu dekanat średzki. Dekretem władz pruskich z 20 czerwca 1886 r. został objęty całkowitą amnestią. Oficjalnie beneficjum spławskie otrzymał 24 września 1886 r. W Spławiu odnowił i przebudował kościół oraz dzwonnice, zakupił też nowe organy.

Zon-200Po śmierci ks. Kazimierza Nowaka (1834-1894) przejął w administrowanie parafię żońską w powiecie chodzieskim. Proboszczem Żońskim mianowany 14 maja 1895 r. W Żoniu wówczas dekanat łekieński, zastał dość dziwną sytuację. Mimo iż Niemcy stanowili 12 procent mieszkańców wsi, na zebraniu ogólnowiejskim postanowiono złożyć wniosek do władz pruskich o zmianę nazwy wsi. Starą, historyczną, słowiańską nazwę Żoń zastąpiono niemiecką Wilhelmstreu. Ówczesny landrat (starosta) chodzieski Leo von Schwichow - (1836-1902)2 - właściciel Margońskiej Wsi, początkowo z dużą nieufnością podszedł do sprawy. Wietrzył jakiś podstęp, ale ostatecznie poparł wniosek mieszkańców wsi. Ks. Steffen odmawiał przyjmowania listów z niemiecką nazwą miejscowości. Szczególnie wówczas, kiedy były to pisma urzędowe od władz.
W swojej korespondencji i na wystawianych aktach urodzenia zawsze używał polskiej nazwy Żoń. Miejscowi Niemcy uważali go za zdrajcę i „polskiego agitatora”. Aby go nieco utemperować władze rejencji bydgoskiej ozporządzeniem z dnia 26 sierpnia 1898 r. odebrały mu prawo nauczania religii w szkole w Żoniu. Ks. Steffen mimo iż, miał obowiązek odprawiać jedno nabożeństwo tygodniowo w języku niemieckim, robił to niechętnie i z czasem zaniechał odprawiania tych nabożeństw.Miał przy tym całkowite poparcie konsystorza gnieźnieńskiego.

Na początku sierpnia 1900 r. ostro potraktował margonińskiego listonosza, który próbował mu wręczyć urzędowe pismo. Izba Karna w Pile 23 sierpnia skazała go na 20 marek grzywny lub 4 dni aresztu za obrazę urzędnika na służbie. W czasie wyborów do Reichstagu czy sejmu pruskiego, należał do najaktywniejszych księży, prowadzących agitacje za polskim kandydatem.
Należał do Towarzystwa Gospodarczego Powiatów Nadnoteckich oraz Towarzystwa Czytelni Ludowych. Bardzo aktywnie działał w Towarzystwie Naukowej Pomocy im. Karola Marcinkowskiego. Uczestniczył w pięciu kolejnych walnych zjazdach tej organizacji. Był aktywnym działaczem Związku Polsko-Katolickich Towarzystw Dobroczynnych, przekształconego później w „Caritas”.

Podczas posługi w Żoniu założył nowy cmentarz, a w 1904 r. konsekrowano cały kościół. Był przez parafian lubiany i szanowany, ale z nieznanych przyczyn nie wspierał ziałalności kółek rolniczych tak w Żoniu jak i w Łeknie. W piątek 30 czerwca 1911 r. uroczyście żegnany odjechał do Łekna w powiecie wągrowieckim, by objąć tamtejszą parafię. Po czterech latach administrowania 14 grudnia 1915 r. został kanonicznie instytułowany proboszczem łekieńskim. Jeszcze przed I wojną światową zdążył przeprowadzić renowacje kościoła parafialnego. Sprzyjał bardzo powstaniu wielkopolskiemu. W wolnej Polsce działał w Towarzystwie Kolonii Wakacyjnych „Stella”, stwarzając możliwość dzieciom z Wielkopolski spędzenia wakacji w innych regionach kraju. Na emeryturę przeszedł w marcu 1926 r.  

Zmarł trzy lata później 17 sierpnia 1929 r. i pochowany został na cmentarzu przykościelnym w Łeknie.

==> Waldemar Janiszewski

Uwaga:
1 wg Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego Józef Steffen. urodził się 26.03.1846 
2
wg źródeł niemieckich (np. Wikipedia, GeneAll)  - Leo von Schwichow urodził się 28.06.1843